PARFUMRadio tranzystorowe wykonane z drzewa sandałowego odtwarza ragi w upale Bandry. Gorące miedziane rurki ogrzewają miękkie drewno i uwalniają nuty piżma, kremu, brzoskwini, ambretki, kokosa i drzewa cedrowego.PERFUMIARZDavid Seth Moltz (D.S.)OD PERFUMIARZAFascynują mnie hipotetyczne zapachy. Nie wszystko ma silny lub bezpośrednio wyczuwalny zapach, ale przedmioty mogą wywoływać wyobrażenie zapachu. Żarówki świecą, prąd przepływa przez ich metalowe żarniki, a powstające ciepło podgrzewa kurz na ich powierzchni. Również lampy wzmacniaczy mają swój charakterystyczny zapach.Kiedy mój Fender Deluxe z 1969 roku mocno się nagrzewa, z tyłu pojawia się ciepły, zakurzony, metaliczno-tłusty zapach – jak ten za kulisami dusznego klubu koncertowego. A co by było, gdyby wzmacniacz lampowy znajdował się w starym radiu z drzewa sandałowego? Ciepło otworzyłoby pory drewna i uwolniło jego delikatny, elegancki zapach: chmury piżmowego cedru, brzoskwini, kokosa, laktonów i mleka.Prawdziwa esencja z drzewa sandałowego to dla mnie doskonałość. Często noszę ją w czystej postaci. Jej zapach przypomina mi Indie, postacie duchowe, czystość i skupienie. Niestety drzewa sandałowe zostały nadmiernie wycięte, dlatego perfumiarze rzadko już dziś używają prawdziwego olejku z drzewa sandałowego z Mysore.Radio Bombay to dekonstrukcja klasycznego drzewa sandałowego z Mysore, na nowo skomponowana z wszystkich tych wrażeń. Wyobrażam sobie stare radio w małym, gorącym sklepiku w Bandrze. Upał wydobywa różne oblicza drewna, podczas gdy ragi i piosenki Geety Dutt rozbrzmiewają z małego głośnika, rozchodząc się w tętniące życie miasto.NUTY ZAPACHOWE– nuta głowy: promienne drewno, miedź, cedr– nuta serca: drzewo sandałowe, lśniące romby koralowe– nuta bazy: absolut jodły balsamicznej, piżmo kokosowe, ambra